"wolność bez prawdy i odpowiedzialności" (papież JPII.2002) |
Moim zdaniem zbyt czesto mylone sa dwa zupelnie rozne nurty liberalizmu
Pierwszy z nich to tzw. liberalizm moralny - inaczej lewicowy, ktory
propaguje zupelna wolnosc w sferze moralnej i etycznej propagujac takie
anomalia jak aborcja, eutanazja, homoseksualizm i inne. Zupelnie inną rzeczą jest liberalizm ekonomiczny - inaczej wolny rynek. Wolny rynek to tylko zbior praw pozwalajace ludziom "rozwinać skrzydła" na polu ekonomicznym i zbierac plony swojej ciezkej pracy. Tam gdzie on istnieje pojawia sie rowniez konkurencja, dzieki czemu mamy do wyboru coraz tansze i coraz lepsze towary i uslugi.
Niektórym wolny rynek kojarzy się z zupełnym rozpasaniem i brakiem
jakiejkolwiek kontroli. Nic bardziej błędnego - od tego sa niezalezne
sady i policja, żeby nadzorować uczciwa rywalizacje. Sam wolny rynek mozna prownac do jakiegokolwiek narzedzia, jak na przyklad noza, samochodu czy internetu. Same w sobie nie są niczym złym, a wręcz przeciwnie. Wszystko zalezy od celu
ich wykorzystania. Nie mozna zabraniac ludziom swobodnego gospodarowania wlasnymi srodkami, gdyz bedzie to klasyczne wylanie dziecka z kapiela. Wprowadzania restrykcyjnych praw i ograniczenia w tej dziedzinie nie poprawiaja sytuacji, a nawet wrecz przeciwnie - powoduja drozyzne, bezrobocie i rzady oligarchiczne. (Marcin Pianka)